Skip to main content
Vistech

Kim są Helene i Mario?

Jan 5, 20196 min read

Dwoje kochanków, różne narodowości i szalone marzenie

Spełnienie celów Vistech

Wyprawa Vistech – Prawdziwy wysiłek zespołowy

Zespół kamperów wspierany przez solidną ekipę Vistech

Wyprawa Vistech właśnie zakończyła długą podróż z jednego końca kraju na drugi, podczas której odwiedziliśmy kilku dealerów Vistech Nation. Ta podróż ukształtowała prawdziwie ludzki i współczesny obraz Kanady. My, pięcioro dorosłych (i jeden pies!), wyjechaliśmy na ponad 40 dni kamperem. Teraz pozwólcie Hélène i Mario, gospodarzom tej wyjątkowej serii, odsłonić kulisy tej sagi!

Z Mario poznaliśmy się prawie trzy lata temu, podczas kolacji biznesowej. Między nami od razu zaiskrzyło i od tego dnia jesteśmy razem. Razem założyliśmy LEBON Trait d’Union, firmę zajmującą się tworzeniem treści, oferującą strategie komunikacji dopasowane do potrzeb klienta. LEBON Trait d’Union to również platforma publikacji online, która łączy pasjonatów podróży, od małych po wielkie historie. I tu właśnie w grę wchodzi moja dziennikarska przeszłość. Jak zawsze powtarzam, moim credo jest opowiadanie historii, a nie bajek!

Zeszłego lata Marie-Chantale Faucher i zespół marketingowy Phoenix zwrócili się do mnie i Mario z propozycją podróży samochodem przez Kanadę dla ich klienta, Vistech. Ponieważ rozmawialiśmy już o wspólnej podróży, byliśmy bardzo podekscytowani tym projektem. Wziąłem sobie do serca stare powiedzenie: „Kto się żeni, dziedziczy kraj”! Wybrałem ten kraj tak samo, jak on mnie przyjął – z otwartymi ramionami. Miałem 16 lat, kiedy po raz pierwszy przyjechałem tu pisać artykuły. Przyjechałem do Saguenay w Quebecu w krótkich spodenkach… w kwietniu. Brrr! Ale nie zniechęciłem się po tym doświadczeniu. Wręcz przeciwnie, wyruszyłem z mojego rodzinnego kraju, Francji, i wróciłem do Kanady w wieku 19 lat, aby zdobyć dyplom z dziennikarstwa. Następnie, pomiędzy studiami magisterskimi w Madrycie, a kolejnymi w Paryżu, a także rocznymi studiami w Stanach Zjednoczonych, wróciłem „do domu” i tam poznałem Maria.

Mario jest Ontarioczykiem z Quebecu i Quebecczykiem z Ontario: urodził się w Gatineau w prowincji Quebec, a dorastał w Ottawie. Jego ojciec zmarł, gdy miał zaledwie 4 lata. Po trudnym dzieciństwie, podziwiał swoją matkę jako wzór odporności i zaczął budować swoje życie. W wieku 17 lat został ojcem, adoptując córkę swojej ówczesnej żony. Następnie, gdy miał 19 lat, na świat przyszedł jego syn, akurat gdy Mario ukończył studia z produkcji telewizyjnej. Matka jego dzieci doznała udaru, gdy miał 23 lata, i musiał zająć się ich nagle zakłóconą codziennością. To właśnie w tym momencie swojego życia, potrzebując stałych godzin pracy, przeszedł z montażysty filmów sportowych na asystenta ds. sprzedaży reklam w RDS. Kiedy ona i Mario się rozstali, wciąż mając dzieci na utrzymaniu, poświęcił się karierze. Od BV! Média, przez MétéoMédia, Rogers, Canadiens de Montréal, a nawet Radio-Canada, zdobywał doświadczenie dzięki tym posunięciom. A teraz stoimy razem na czele LEBON Trait d’Union i odnosimy sukcesy!

Mario stawia czoła swoim problemom ze spokojem i koordynacją, co jest jednocześnie niepokojące i wyjątkowe. Kiedy przed Moncton napotkaliśmy problemy mechaniczne z naszym kamperem, uklęknął na kolanach, prosząc Peterbilta o pomoc przed innymi ciężarówkami i kamperami czekającymi na naprawę, aby jak najszybciej wrócić na trasę. Widzicie, nasza podróż była zagrożona. Taki właśnie jest Mario – gotowy poruszyć niebo i ziemię, aby dokończyć projekt, nikogo nie zostawiając.

Kiedy rozpoczynaliśmy to przedsięwzięcie, wiedzieliśmy, że zamienimy stałą pensję na prawdziwą satysfakcję z pracy, a często osiągnięcie tej satysfakcji zaczyna się od ludzi, z którymi współpracujemy. Jesteśmy bardzo wymagający w tej kwestii. Kiedy poznaliśmy Jeana Routhiera, prezesa Vistech, jego wartości profesjonalizmu, szacunku i otwartości natychmiast do nas przemówiły.

Nasz główny korespondent, Matthew Barrington, zna Mario od 10 lat. Kiedy zgłosił się do nas z pomysłem nadania życia ich Vistech Nation i połączenia 104 dealerów, od razu podjęliśmy się tego zadania!

Zaproponowaliśmy podróż, która pozwoliłaby nam odkryć nie tylko projekty zrealizowane z wykorzystaniem pali śrubowych Vistech, ale także przedsiębiorców w całym kraju, którzy budują fundamenty kraju pełnego marzeń i ambicji, od jednego oceanu do drugiego. Każdy z nich mierzy się z własnymi wyzwaniami technicznymi, klimatycznymi i geologicznymi, ale łączy ich wspólna wizja i wartości, służące klientom.

Aby zrealizować ten ogólnokanadyjski projekt, obejmujący przejechanie prawie 15 000 km w 42 dni, nakręcenie 15 filmów, zrobienie zdjęć i napisanie tych postów na bloga, nie mogliśmy tego zrobić sami. W kamperze towarzyszył nam Martin, przyjaciel Mario od ponad 15 lat, który rzucił pracę taksówkarza, aby dołączyć do nas w tej przygodzie. Martin to świetny facet, który na nic nie narzeka i ze wszystkiego czerpie radość. Kiedy od czasu do czasu dopadał nas stres lub zmęczenie, przypominał nam o prostej i przyjemnej przyjemności, jaką było wspólne spędzanie czasu i zwiedzanie Maritimes, Wielkich Jezior, Gór Skalistych, a nawet relaks przy ognisku.

Maxime to nasze artystyczne oko i profesjonalista stojący za naszymi teledyskami. Jako nasz fotoreporter pomógł nam ożywić naszą podróż. Wybrał się również w podróż samochodową do Stanów Zjednoczonych i nakręcił pełnometrażowy film na studia magisterskie z kinematografii, więc ma doświadczenie zarówno w podróżowaniu, jak i filmowaniu. Max jest również miłośnikiem przyrody, outdooru i podróżowania. Miałem w nim zarówno idealnego towarzysza podróży, z którym mogłem rozmawiać o sztuce i społeczeństwie, jak i niezawodnego operatora, na którego mogłem liczyć, że nada naszym teledyskom głębię, na jaką zasługiwali dealerzy Postechu!

Jeśli Max był naszym artystycznym okiem, to Joël był naszym prawdziwym okiem! Kamerzysta i certyfikowany pilot drona, wszystkie zdjęcia z naszej podróży zostały nagrane przez jego Kodaka. Niestrudzenie trzymając aparat na ramieniu i z zachwytem latając dronem, Joël jest najmłodszym w naszej grupie. Siedem lat mieszkania w Saguenay naprawdę na niego wpłynęło, a on ma w sobie tę saguenayowską szczerość i dobre usposobienie, dzięki czemu jest świetnym towarzyszem podróży, z którym naprawdę łatwo się dogadać! Nasza wspólna przygoda była dla niego szczególnie satysfakcjonująca, ponieważ wybrał pracę, która pozwala mu podróżować!

Powiem też, że nasz układ pięciu psów w kamperze został znacznie ulepszony przez Ilę, naszą małą maskotkę! Jeśli Coton de Tuléar jest uważany za jednego z psów najbliższych człowiekowi, to Ila jest godnym przedstawicielem tej rasy! Zawsze kochany i słodki, chętnie się bawi i mocno przytula, i doskonale wie, jak ukoić nasze sporadyczne zmęczenie i frustrację.

Poza uczestnikami wyprawy kamperem, bądźmy szczerzy, sukces tej przygody zawdzięczamy partnerom, którzy pomagali nam w postprodukcji: naszym montażystom François i Antoine'owi, którzy wiedzą, jak tchnąć emocje i piękno w swoje projekty. Marcowi i Marie-Michelle, którzy zarządzali i odbierali dyski twarde, które wysyłaliśmy na różnych etapach podróży aż do Montrealu. I oczywiście Amélie, która przez półtora miesiąca publikowała, śledziła i potwierdzała naszą pracę w swoim biurze w Postechu, wykazując się niezrównaną organizacją i szybkością reakcji.

Za sukcesem naszej pracy, za naszymi uśmiechami i pięknymi odkryciami stoją dealerzy, którzy przyjęli nas z otwartymi ramionami i dumnie reprezentowali swój region. Poświęcili nam czas potrzebny na filmowanie, a ich hojność sprawiła, że ​​nasza praca stała się o wiele łatwiejsza i płynniejsza. Zaangażowanie, które widać na ekranie, jest autentyczne i pokazuje, że w Postechu pracują wspaniali ludzie! Nawet poza pracą są to autentyczni i mili ludzie!

Dziś, kiedy podróż dobiegła końca, a nasi chłopcy zajęli się innymi projektami, Mario i ja wciąż śnimy o szalonych pomysłach, takich jak ta podróż i jak z pewnością będzie wyglądać nasze małżeństwo. Październik zbliża się wielkimi krokami, a my wciąż nie jesteśmy gotowi! Przygotowujemy listę zaproszonych gości, a niektórzy z tych, których poznaliśmy podczas podróży, przyjdą nas zobaczyć w wielkim dniu. Możemy się tylko radować i z ufnością patrzeć w przyszłość: czeka nas wspólne życie, które „zaczęło się na solidnym fundamencie”!

Back to all articlesHave a project? Find an installer
ZadzwońWindsor, ONKontakt
Kim są Helene i Mario? - Pale śrubowe Vistech