Upton, smak raju
Ojciec i syn – współpracownicy
Wkręcanie pali w wodę
Szczególnie biorąc pod uwagę naszą małą wycieczkę przez Halifax! Po drodze spotkaliśmy YouTubera z Nowej Szkocji, któremu bardzo spodobał się nasz projekt podróży i voilà! Podróż Vistech stała się 13. odcinkiem jego pierwszego sezonu.
To właśnie w Théâtre de la Dame de Coeur w Upton spotkaliśmy duet dilerów, ojca i syna. Rozmawialiśmy o moście łączącym półwysep z teatrem, który zainstalowali. „Byliśmy bardzo dumni z tego projektu, ponieważ to nasza gmina i mamy tu tak wiele dobrych wspomnień” – podkreśla Yves z porozumiewawczym uśmiechem. Te anegdoty i wspomnienia z dzieciństwa doskonale pokazują rodzinną dynamikę całej tej firmy.
Jonathan spodziewa się teraz czwartego dziecka pod koniec lata. „Teraz, kiedy sam jestem ojcem” – zaczyna. „Naprawdę rozumiem ten biznes!” Nie zawsze wszystko szło gładko, ale przez pięć lat, odkąd razem prowadzą firmę Vistech, ich dynamika była znakomita. „Zajmuję się młodszymi klientami, a mój ojciec pomaga starszemu pokoleniu” – wyjaśnia Jonathan. „To zabawne, pracujemy ramię w ramię na tych samych placach budowy. Można to po prostu nazwać naturalnym podziałem obowiązków”. Yves ciepło obserwuje syna opowiadającego o firmie. „To właśnie napawa mnie dziś największą dumą – praca z synem”.
Po przerwie na pizzę poszliśmy obejrzeć dom letniskowy przekształcony w całoroczny, w którym trzeba było przebudować fundamenty, aby przebudować dolną część konstrukcji. „Pale śrubowe oferowane przez Vistech okazały się jedynym realnym rozwiązaniem” – wyjaśnił klient, Claude Borduas. „Potrzebowałem albo lepszej cyrkulacji powietrza, albo zupełnie nowych fundamentów cementowych, ale pomijając koszty, mieszkam nad brzegiem rzeki. Nie mógłbym po prostu przenieść domu”. Jonathan dodatkowo wyjaśnił, że wielu z ich nowych klientów mieszka na terenach potencjalnie zagrożonych powodzią i dlatego wznosi swoje domy za pomocą pali śrubowych. Niezależnie od tego, czy chodzi o potencjalne ryzyko związane z poziomem wody, czy o to, że obszary nadrzeczne są generalnie sensownymi miejscami do życia, pale śrubowe często okazują się doskonałym rozwiązaniem.
Popołudnie zakończyliśmy przekąską w postaci sernika malinowego, przygotowanego przez Sylvie, mamę Jonathana i żonę Yvesa od prawie czterdziestu lat. Cały zespół docenił to słodkie zakończenie dnia! Kiedy rozmawiałem z Jonathanem w sprawie wywiadu, to była jedna z pierwszych rzeczy, o których mi wspomniał: „Poza pracą? Uwielbiam odwiedzać rodzinę i jeść sernik mamy!”. Wyzwanie sprostane i bardzo docenione!
I tak kończy się podróż Vistech Road Trip przez wschód. Teraz nasz mały zespół przygotowuje się do podboju zachodu, zaczynając od niezapomnianego wodospadu Niagara!